Treści, które sprzedają

Czyli jak pisać, żeby zostać zauważonym

„Musisz się wyróżniać” – mówią, „musisz zostać zauważonym” – radzą. I mają rację. W zalewie informacji, reklam, postów, powiadomień itd., trudno jest się wybić ponad cały ten hałas i sprawić, żeby ktoś zwrócił na nas uwagę i słuchał.

Dlatego tworzysz coraz to nowe treści video, profesjonalnie wykonane zdjęcia i grafiki dopasowane z pikselową dokładnością, pracujesz nad autoprezentacją, szkolisz się ze strategii marketingowych i kreujesz idealny branding. Czy w tym wszystkim pamiętasz jednak o jakości treści pisanych? Czy zwracasz uwagę na to, jak piszesz i jak odbierają to odbiorcy? Czy dbasz o jakość swoich tekstów tak samo, jak o jakość swoich zdjęć?

Treści pisane to nieodłączny element Twojego marketingu i komunikacji z klientem. Dobór słów i tonu, długość zdań, styl, idiomy, kolokacje, a przede wszystkim poprawność językowa niezwykle mocno wpływają na wizerunek Twojej marki oraz opinię Twoich odbiorców i klientów.

Sprawdźmy zatem, jak pisać, żeby zostać zauważonym, wzbudzić zaufanie odbiorców i zwiększyć konwersję.

 

1. Pisz zwięźle i jasno.

Uwaga Twoich czytelników jest zbyt cenna i krótka, żeby ją tracić. Pisz w punkt. Bez owijania, nawijania i odbiegania od tematu. Po napisaniu tekstu, skróć go – usuń niepotrzebne słowa, powtórzenia i niejasności.

  •  czasami
  •  warto
  •  pisać
  •  w
  • punktach

Po napisaniu tekstu, daj go komuś do przeczytania. Czy zrozumiał wszystko bez problemu? Czy od razu wiedział, co chcesz przekazać?

 

Przykład:

Posty marki Moodo są krótkie, zwięzłe i bez niepotrzebnych słów, które nic nie wnoszą. Tutaj na głównym planie oczywiście jest zdjęcie, ale tekst doskonale go dopełnia. Zwrot: „Look zdjęty prosto z londyńskich ulic” w kilku słowach mówi odbiorcom, że jeśli kupią ten sweter i spódnicę będą wyglądać trendy, na czasie i tak, jakby przyjechali prosto z Londynu.

 

2. Dostosuj treść, ton i styl do odbiorcy.

Używaj języka i słownictwa swojego odbiorcy. W ten sposób zdobędziesz jego zaufanie, bo będziesz brzmiał znajomo, jak osoba z sąsiedztwa, czy kolega z pracy.

Inaczej zwracasz się do osób w średnim wieku, a inaczej do młodzieży.  Podobnie, inaczej opowiadasz o technologii ludziom pracującym w Google, a inaczej ogrodnikom z południowej Anglii. Dokładnie ta sama zasada obowiązuje w stosunku do tekstów.

Wiek, miejsce zamieszkania, zainteresowania, zawód, status społeczny, itd. – wszystko to ma wpływ na odbiór Twoich treści. Jeśli odpowiednio ich nie dostosujesz do swojego odbiorcy, to go stracisz.

Wypracuj też unikalny ton, który odróżni Cię od konkurencji, a który będzie współgrał z Twoją marką.

 

Przykład:

Zobacz, jak Student Depot pisze o udogodnieniach w akademikach studenckich. Zwróć uwagę na luźny ton i potoczne słowa oraz zwroty, które często usłyszysz wśród studentów, np. „za free”, „chillout”, „planszówki”.

Mamy tu też wykrzykniki, no bo do młodych trzeba czasem wykrzyczeć swoją ofertę.

 

A teraz dla porównania, zobacz, co przeczyta o wynajmie luksusowego apartamentu osoba z zasobnym portfelem, prawdopodobnie przedsiębiorca lub osoba na wysokim stanowisku, która ma rodzinę i ceni sobie spokój, wygodę i bezpieczeństwo:

„Rezydencja Sarego to prestiżowa enklawa w samym sercu magicznego Krakowa, w której odkryjesz nowy wymiar luksusu przy wynajmie mieszkań. Nowa, 5-piętrowa kamienica z przestronnymi, widokowymi balkonami oferuje zachwycające subtelnym wzornictwem stylowe apartamenty, nowoczesny klub Fitness, sauna, profesjonalny Concierge, podziemny parking oraz kompleksowa obsługa 24/7 – to dopiero początek oferty, którą zaprojektowaliśmy specjalnie dla Ciebie.”

 

Czujesz ten płynny, spokojny ton? A wyszukane słowa? „Prestiżowa enklawa”, „nowy wymiar luksusu”, „zachwycające subtelnym wzornictwem” – to zupełnie inny styl niż w przypadku akademików dla studentów. Tam czujesz, jakby ofertę przedstawiał Ci znajomy stojący po drugiej stronie ulicy, tutaj masz wrażenie, że ktoś szepcze Ci do ucha łagodnym i spokojnym głosem.

Myślę, że już wiesz, o co chodzi z tym tonem, przejdźmy zatem do kolejnego sposobu na zwrócenie uwagi odbiorcy na Twoje treści.

 

3. Zaskakuj!

Nie bój się być kontrowersyjnym, zrób coś na opak, zadaj nietypowe pytanie – wszystko po to, żeby zwrócić uwagę, wywołać reakcję odbiorcy i zachęcić do interakcji. Językowych możliwości masz tu mnóstwo: od gier słów, poprzez zabawę znaczeniami, do tworzenia nowych wyrazów lub form gramatycznych.

Takie gry językowe mogą być zabawne, zmuszające do myślenia, zmieniające podejście do danego tematu, a nawet wzruszające.

Mają one spowodować, że odbiorca je zauważy, zatrzyma się na chwilę, uśmiechnie, powie ‘wow’, zastanowi się nad czymś, a przede wszystkim UDOSTĘPNI dalej.

Zaskakujące treści są o 108 proc. razy częściej udostępniane niż treści nie mające elementu zaskoczenia.

Najlepsze efekty osiągniesz łącząc np. grę słów z odpowiednim zdjęciem lub filmikiem. W Polsce pod względem zaskakujących gier słownych przoduje branża piwna, na czele której stoi Żubr z hasłami typu:

  • Dobrze posiedzieć przy żubrze;
  • Żubr nigdy się nie nudzi;
  • Wieczorem żubr podchodzi bardziej.

4. Używaj storytellingu

Fakty mówią, historie sprzedają. Opowieści są jak magnes przyciągające słuchacza, wywołują empatię, no i oczywiście pragnienie poznania jej zakończenia!

Ludzie od zarania dziejów opowiadają sobie historie. Kiedyś były one jedynym nośnikiem kultury, przekazywały zasady, wartości, wzorce zachowania. Historie docierają do pierwotnych obszarów naszego mózgu, pobudzając silnie emocjonalną część naszej psychiki. A przecież w marketingu emocje to klucz do konwersji i sprzedaży.

Poprzez storytelling łatwiej jest wyjaśnić, jak Twój produkt rozwiązuje problem, jak działa i jak pomógł innym. Mogą pojawić się w niej elementy tajemnicy albo pożądania, władzy bądź też zaufania. W opowieści możesz odnieść się do różnych wartości jak rodzina, miłość, ojczyzna, przyjaźń.

Historie chwytające za serce to klucz sukcesu świątecznych reklam takich gigantów, jak John Lewis, M&S  no i oczywiście nasze rodzime Allegro.

 

Gdzie najlepiej używać storytellingu?

zakładka „o nas” na Twojej stronie internetowej. To doskonałe miejsce na historię Twojej marki, i uwaga: nie musi być usłana różami; opisz też wyzwania, trudności i jak sobie z nimi poradziłeś. Może warto opisać historię powstania i znaczenia nazwy Twojej firmy?

Jeśli opiszesz swoją historię w nietypowy sposób, na przykład jak w powieści przygodowej albo romansie, będzie jeszcze bardziej wciągająca!

Zabacz, na przykład, jak legendarny producent czekolady Wedel, swoją historię opowiada w formie faktów historycznych.

posty na social media. Tu sprawdzi się krótsza forma najlepiej dopełniona obrazkiem lub filmikiem. Niech zaskoczy, chwyci za serce i skłoni do udostępnienia. Zobacz, jak storytelling działa na Instagramie marki Airbnb, czy na Facebooku u Dove

na blogu. Tutaj pole do popisu jest szerokie. Możesz pisać długie, wciągające opowieści w formie artykułów, publikować case studies, gdzie opowiesz, jak Twój produkt pomógł klientowi, opisać dzień z życia firmy, największe wyzwanie, które musiałeś pokonać albo czego nauczyła Cię porażka. Możliwości jest mnóstwo. Nie skupiaj się jednak tylko na sukcesach, gdyż historie porażek i wyniesionych z nich lekcji są znacznie bardziej popularne. Dzięki nim będziesz też bardziej wiarygodny.

w komunikacji z klientem. Nie pomyślałeś o tym prawda? Fakt, nie jest to najbardziej oczywisty sposób na wykorzystanie storytellingu, ale jakże skuteczny! Wykorzystywała go na przykład sieć paczkomatów InPost w przypomnieniach dla zamawiających, którzy nie odebrali jeszcze swojej paczki.

Początkowo InPost wysyłał suche smsy o treści „ Paczka o numerze 123456 czeka na Ciebie w paczkomacie przy ulicy Piotrkowskiej przy sklepie X”. Bardzo konkretna informacja, ale nie poczułeś żadnych emocji prawda?

InPost to zmienił i dał swoim paczkom osobowość opowiadającą historię typu: „Hej! Z tej strony Paczucha. Piszę z Paczkomatu. Ogólnie nie narzekam, ale wiesz, jak to mówią „Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”. Prośba: przyjdź już po mnie.”

Czy dzięki tej historii widzisz tę smutną, tęskniącą paczkę czekającą na Ciebie? Klienci InPost też ją zobaczyli – odbiór paczek w ciągu 24h od jej pozostawienia wzrósł o 40%.

recenzje. Tutaj przekaż pałeczkę swoim klientom. Historie zadowolonych klientów opowiedziane przez nich samych są nieporównywalnie bardziej wiarygodne i częściej udostępniane niż te same historie z ust firmy. Pamiętasz historię opowiedzianą przez mamę autystycznego chłopca z parku rozrywki Universal Orleando Resort? Stała się viralem otrzymując 109 tys, reakcji, 11 tys. komentarzy i 44 tys. udostępnień. Trafiła też do Yahoo oraz innych mediów.

Podsumowanie

Nie tylko filmy i grafika może wyróżnić Twoje treści. Słowa mają równie duże znaczenie. Jak zatem pisać, żeby odbiorcy zwrócili na Ciebie uwagę?

  1. Pisz zwięźle i zrozumiale.
  2. Wypracuj własny, wyróżniający Cię styl dostosowany do odbiorcy.
  3. Zaskocz, wywołaj emocje.
  4. Opowiadaj historie.
Show Buttons
Hide Buttons