Niech nikt Ci nie wmawia, jak korzystać z LinkedIn

To nie będzie kolejny artykuł w stylu: „5 złotych zasad korzystania z LinkedIn”, ale dowiesz się z niego, jak możesz jeszcze lepiej wykorzystać tę platformę do osiągania biznesowych celów.

Na samym początku ustalmy jedno: LinkedIn to portal społecznościowy dla profesjonalistów i przedsiębiorców, który służy do wymiany wiedzy, budowania relacji biznesowych, a także poszukiwania pracy lub pracowników.

LinkedIn ma też swoją etykietę, której łamanie budzi często sprzeciw innych użytkowników portalu.

Największymi LinkedInowymi grzechami są: nachalne sprzedawanie, wysyłanie niespersonalizowanych zaproszeń do nawiązania kontaktu oraz publikowanie nieprofesjonalnych postów, które co najwyżej nadają się na Facebooka. Pełną listę wykroczeń na LinkedIn znajdziesz w jednym z artykułów Forbesa.

Budowanie relacji, nie zbieranie znajomych

Ponieważ LinkedIn to platforma m.in. do budowania relacji biznesowych, obowiązują tam zasady typowego networkingu: unikanie bezpośredniej sprzedaży, słuchanie, a nie ciągłe mówienie o sobie, oferowanie pomocy, dzielenie się wiedzą itd.

Wysyłanie mnóstwa zaproszeń do przypadkowych osób, bo „może będą zainteresowani usługami” lub tylko dlatego, że są influencerami najprawdopodobniej okaże się kompletną stratą czasu.

Brak spersonalizowanej wiadomości z podaniem powodu, dla którego chcesz ich mieć w swoich kontaktach – podobnie. Trudno wówczas o nawiązanie jakiejkolwiek relacji. To tak jakbyś bez żadnego słowa wymienił się z tą osobą wizytówkami na spotkaniu networkingowym, bez rozmowy, przedstawienia się, itd.

Duża baza kontaktów, których tak naprawdę nie znasz raczej nic Ci nie da. Lepiej jest ten czas poświęcić na prawdziwą rozmowę i kontakt z mniejszą grupą osób, które znasz i z którymi masz szansę współpracować.

Jaką strategię podejmiesz i jak te relacje będziesz budować, to już zależy od Ciebie. Nie istnieje magiczny przepis na zamianę kontaktu na LinkedIn w klienta. Trzeba to wypracować samemu.

LinkedIn świetnie sprawdza się również, jako pomoc w podtrzymywaniu relacji nawiązanych na spotkaniach lub innych wydarzeniach biznesowych. Dobrze jest zatem wysłać zaproszenie nowo poznanym osobom i być w kontakcie.

Ostra selekcja

Jakich ludzi zapraszasz i od kogo przyjmujesz zaproszenia to tylko i wyłącznie Twoja decyzja. LinkedIn jest tylko platformą i to Ty zarządzasz swoją bazą kontaktów. Warto jednak przemyśleć strategię: czy zapraszasz i akceptujesz zaproszenia ‘jak leci’, czy wolisz mieć porządek w swojej bazie kontaktów i wybierać tylko tych, którzy mogą coś wnieść do Twojego biznesu.

Przykładowa selekcja może wyglądać następująco:

  1. Potencjalni klienci – osoby, które ściśle pasują do profilu Twojego klienta.
  2. Nowo poznane osoby na spotkaniach networkingowych lub innych biznesowych wydarzeniach.
  3. Osoby, które wiesz, że wezmą udział w wydarzeniu biznesowym, na które się wybierasz i chcesz je poznać już wcześniej – to świetny sposób na przełamanie lodów.
  4. ‘Sprzymierzeńcy’, czyli osoby, które dobrze znasz i które będziesz polecać oraz podtrzymywać z nimi kontakt.
  5. Profesjonaliści lub przedsiębiorcy, od których chcesz się uczyć lub którzy Cię inspirują.

Możesz wybrać jedno, dwa lub więcej kryteriów, którymi będziesz się kierować – wszystko zależy od tego, do czego potrzebny Ci jest LinkedIn: czy chcesz, żeby Twój profil był internetową wizytówką, czy korzystasz z niego, żeby zdobywać wiedzę i inspirację, czy z kolei będziesz aktywnie nawiązywał kontakty i budował relacje. Nie ma uniwersalnej strategii-cud dla wszystkich, ponieważ każdy korzysta z LinkedIn w zależności od swoich potrzeb.
 
Jak Cię widzą, tak Cię piszą – publikowanie postów

Jeżeli chodzi o publikację postów, to LinkedIn nie jest zbyt tolerancyjny. Użytkownicy lubią posty, które są dla nich wartościowe i gdy na ich ścianie pojawi się coś nieodpowieniego, to są w stanie ‘delikatnie’ zasugerować, żeby lepiej przenieść się na Facebooka.
 
Często też na blogach lub w postach na LinkedIn można znależć opinie, że połowa użytkowników tej platformy nie wie, jak odpowiednio z niej korzystać, bo zaśmiecają ją bezwartościowymi i nudnymi postami, które nic nie wnoszą. Przemyśl zatem, co publikujesz: czy inni mogą się z Twojego posta czegoś dowiedzieć, czy da im on do myślenia, czy wniesie coś nowego?
 
Podobnie, jak w przypadku wyboru kontaktów, to, co będziesz publikować na swoim profilu będzie zależało od tego, w jakim celu korzystasz z LinkedIn i co chcesz przez to osiągnąć. Warto jest na początku wypróbować kilka stylów i strategii, zobaczyć co działa, a co nie oraz jaka forma najbardziej odpowiada Tobie. Dobrze jest później trzymać się jej i być konsekwentnym.
 
Na przykład:

  1. Jeśli korzystasz z LinkedIn, bo szukasz kontaktów i chcesz budować relacje – rekomenduj innych, oferuj pomoc, rozmawiaj.
  2. Jeśli chcesz kreować wizerunek lidera – publikuj posty z tematami do myślenia, bądź dobrym przykładem, dziel się wiedzą i doświadczeniem.
  3. Jeśli chcesz stworzyć profesjonalny profil firmy – dziel się ekspertyzą, oferuj pomoc, wymieniaj się wiedzą, pisz o tym, jak pomagasz klientom.
  4. Jeśli chcesz zdobywać wiedzę lub robić badania rynku – pytaj, obserwuj, rozmawiaj i zbieraj informacje.
  5. Jeśli chcesz stworzyć wizerunek aktywnej i zaangażowanej firmy – publikuj treści pokazujące, jak się angażujesz np. w lokalne projekty biznesowe, mów o tym, jak współpracujesz z innymi, publikuj zdjęcia z wydarzeń, w których uczestniczyłeś.

Ważne jest, żeby być w tym prawdziwym, bo kreowanie sztucznego wizerunku na dłuższą metę jest męczące, a inni użytkownicy mogą go po prostu nie kupić.
 
Czy istnieje magiczny przepis na super angażujące posty, które pomogą Ci się wybić ponad wszystkich? Oczywiście, że nie! Kluczem jest tu znalezienie własnego głosu i stylu, który nie będzie powielał tego, co robią inni.

Rezultaty jakiejkolwiek strategii najprawdopodobniej nie będą też od razu zauważalne. Warto jednak poświęcić czas i wysiłek, który zaowocuje solidnym wizerunkiem i silnymi relacjami.
 
Wyzwanie dla Ciebie
 
Jeśli nie masz jeszcze profilu na LinkedIn – załóż go, poeksperymentuj, obserwuj, jak to robią inni, a następnie znajdź WŁASNY styl i sprawdź, jakie przyniesie rezultaty.
 
Jeśli jesteś na LinkedIn, ale z niego nie korzystasz lub nie osiągasz oczekiwanych wyników – reaktywuj swój profil, zastanów się, w jakim celu chcesz z tej platformy korzystać i odpowiednio dopasuj swoje działania.
 
Masz już swój profil i świetnie działa? Fantastycznie! Rób dalej to, co robisz i podziel się wiedzą z innymi.
 
Nie jestem ekspertem
 
Skoro doczytałeś do końca, to mogę Ci coś wyznać: nie jestem ekspertem od LinkedIn, ba, nawet nie mam tysięcy poleceń* pod postami.

Wszystkiego, czym się z Tobą podzieliłam dowiedziałam się z własnego doświadczenia, wnikliwych i długich obserwacji innych użytkowników, rozmów z przedsiębiorcami oraz z innych artykułów.

Nie uważam się za guru LinkedIna, ale gdy regularnie z niego korzystam, widzę efekty i bezpośrednie korzyści, dlatego tak bardzo zachęcam Cię przynajmniej do spróbowania.
 
Zachęcam Cię też również do wybrania własnej narracji, własnego stylu publikowanych treści oraz strategii korzystania z tej platformy. Nie przestrzegaj ślepo uniwersalnych super-zasad pseudo ekspertów.

Po pierwsze, nawet jeśli mają dziesięć tysięcy poleceń i komentarzy, wcale nie oznacza, że ich strategia będzie również działała u Ciebie. Po drugie, LinkedIn to nie Instagram i nie służy do zdobywania popularności, ale do osiągania celów biznesowych i związanych z karierą.

Dlatego niech nikt nie mówi Ci, jak masz korzystać z LinkedIn – odkryj to sam.
 
*Polecenia na LinkedIn są ekwiwalentem polubień na Facebooku.

Show Buttons
Hide Buttons